środa, 9 lipca 2014

Na upał chyba najlepsze są kropki ...

...właśnie do takiego wniosku doszłam, starając się od kilku dni zmalować jakieś porządne mani. Po prostu się nie da, poddaję się. Każda próba uzyskania gładkiej tafli na paznokciu, przy 30-stopniowych temperaturach kończyła się totalnym fiaskiem. Bąble, bąble i jeszcze raz bąble - efekt: paznokcie "z regularną wysypką". A przecież nie o to mi chodziło.
Dzisiejsze mani nieskazitelne nie jest i wprawne oko szybko zorientuje się, że nie brak na nim bąbli. Próbowałam je skrzętnie ukryć pod kropkami, jednak nawet top coat się buntował. Zostaje mi chyba: albo przeczekać ten czas ( a jak na złość czekamy na lato i letnie kolory na paznokciach przecież prawie cały rok), albo poszukać innych rozwiązań ( pomalutku pojawiają się już jakieś pomysły).
Tymczasem na moich paznokciach za bazę robią dwie warstwy Essie, Ballet Slippers, a kropkowałam zielonym Essie, Mojito Madness, niebieskim Essie, Chills&Thrills, fioletowym Essie, Sittin'Pretty i szarym Essie, Chinchilly. Warstwa top coat'u Sally Hansen, Insta Dri miała pomóc, ale tylko zaszkodziła.



Tak prezentują się wykropkowane paznokcie "z ospą" ;))









Czy Wy też macie teraz takie "bąblowe" problemy z malowaniem paznokci?
Jeśli tak, proszę podzielcie się swoimi sposobami na uniknięcie takich "niespodzianek".

A tak w ogóle, to podobają się Wam moje kropki ?



20 komentarzy:

  1. ładne kropeczki, chyba sama niedługo takie zmaluje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, to naprawdę nic trudnego ;))

      Usuń
  2. Świetnie połączyłaś kolory i mimo prostej formy, zdobienie jest bardzo efektowne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Tak twórcza to ja sama z siebie nie jestem, zainspirowałam się moim wiosennym szaliczkiem ;))

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Kropki mają to do siebie, że są słodkie :))

      Usuń
  4. Słodko i kolorowo :D
    Polecam piaski, nie ma żadnych bąbli po nich :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, o nich już też myślałam :))
      Trzeba popróbować ....

      Usuń
    2. haha taak po piaskach zdecydowanie hehe, a bable w upały to juz norma ;/

      Usuń
    3. Że też nigdy nie może być idealnie, zawsze coś ...

      Usuń
  5. Kropeczki są dobre na każdą pogodę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, na każdą pogodę i każdy smuteczek :))

      Usuń
  6. Słodziutkie!!!!! ja też przy tych upałach dostaję szału przy malowaniu paznokci... z bąblami nie miałam raczej problemu ale lakier zasycha na pędzelku a top coat ściąga lakier i wygląda to fatalnie... jedynie piaski się bronią przy takiej pogodzie... ja zimnolubna jestem to umieram podwójnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że lato takie płata nam figle, ale będę eksperymentować z piaskami, tam bąbli może się nikt nie dopatrzy;)
      Życzę Ci wobec tego sensownego ochłodzenia ;))

      Usuń
  7. mi też Sally Hansen Insta-Dri się buntuje i bąbluje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łączę się wobec tego z Tobą w bólu :(
      To nie fair, ale cóż począć, czekamy na lepsze czasy ;)

      Usuń
  8. Jakie śliczne kropy *.*
    Mi na szczęście nic nie bąbluje. Mam top GR Quick Dry i radzi sobie w tą kosmiczną pogodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne zdobienie, kropki zawsze spoko ;)
    Bardzo spodobał mi się bazowy odcień, przyjemny delikatesik z niego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepieknie Ci to wyszlo i kolorki pieknie dobralas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      To był trochę spontan, jak Ballet Slippers zbąblował, musiałam się jakoś ratować ;))

      Usuń