piątek, 4 października 2013

Essie, Wicked … czyli przestałam uciekać przed jesienią


Dopadła nas jesień na całego, i to w tej mało optymistycznej wersji, czyli pokazała zimnego pazura. Jesteśmy w Gdańsku, o zgrozo, już po pierwszych przymrozkach, a obietnice trochę cieplejszych dni mają nas rozgrzać chyba jedynie … psychicznie. 
Od kilku lat, dla mnie osobiście, rozpoczęcie sezonu jesiennego  kojarzy się odgrzebaniem w moim lakierowym pudełku tylko jednego lakieru. Jeśli  na paznokciach pojawia się Essie, Wicked , to przed jesienią nie ma już odwrotu. 



 
Essie, Wicked  to głęboka, bardzo ciemna, kremowa czerwień. Kojarzy się z kolorem bardzo ciemnego, czerwonego wina. Niesamowicie piękny i elegancki odcień
Jedna warstwa daje na paznokciach  ciemno wiśniowy efekt, a druga zmienia go w prawie czarny, ale z bordowym połyskiem. Gdy światła jest wystarczająco dużo pokazuje swoje ciemnoczerwone tony. W jesiennym, ograniczonym porą roku, oświetleniu najpierw eksponuje jednak czerń, choć na granicy, nałożonego na paznokcie, lakieru można dopatrzeć się odrobiny bordowych akcentów
Zachwyca też bardzo błyszczącym wykończeniem, na paznokciach mamy, bez mała, taflę wody
Świetne krycie, bezproblemowa aplikacja i szybkie wysychanie to także jego walory. Zmywanie nie nastręcza żadnych kłopotów, kolor zostaje na waciku, a skórek nie męczymy niepotrzebnym szorowaniem.
Essie, Wicked darzę szczególnym sentymentem, jest to mój pierwszy Essiak, od którego zaczęła się moja przygoda z tą firmą. Kilka dobrych lat temu nabyłam go od dziewczyny, handlującej zakupionymi w USA kosmetykami, bo u nas ich dostępność wówczas była mocno ograniczona. Nic nie wskazuje jednak na to, by mój egzemplarz w jakimkolwiek stopniu się zestarzał. Nadal ma się świetnie, zawartość buteleczki nigdy się nie rozwarstwiła, konsystencja się nie zmieniła, a trwałość pozostaje bez zarzutu. Taka "perełka"  jest tym bardziej cenna. Dodam tylko, że kolor ten jest nadal dostępny w regularnej sprzedaży.

Tak Essie, Wicked  prezentuje się w całej okazałości, w dwóch warstwach na bazie CC, Smooth Operator, wykończony szybkoschnącym utwardzaczem CC, 0-60 Speedy top coat.















Zapewne nie wszystkim Essie, Wicked  przypadnie do gustu, ale odważnym, lubiącym ciemne brązy, czernie i bordowe kolory na pewno. Dla mnie to klasyka gatunku, kwintesencja eleganckich i zadbanych dłoni.
Jak Wam się podoba ? 



26 komentarzy:

  1. uwielbiam takie kolory! nawet latem ;) mam bardzo podobny z Miss Selene ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to ponadczasowy kolor, więc pora roku nie gra roli :)
      Dobrze wiedzieć, że można znaleźć tańszy zamiennik ;)

      Usuń
  2. Jak nie przepadam za tego typu kolorami, to tak - ten zdecydowanie coś w sobie ma! Piękny, błyszczący, wyjątkowy i elegancki.
    Mogłabym taki mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam, bo jest nieprzeciętnie urokliwy :)
      Coś mi się zdaje, że on by Cię przekonał do ciemniejszych kolorów ;)
      Spróbuj, a zaczniesz przepadać ... albo nie będziesz chciała innego :D

      Usuń
  3. W buteleczce nigdy mnie nie pociągał, ale na paznokciach wygląda cudnie. Jesień pełną gębą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, na paznokciach eksploduje urodą :)
      Taki must have na jesień ;)

      Usuń
  4. Fajny :) Bardzo elegancki. Ja też jesienią często noszę tego typu kolory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogłam nie napisać o moim jesiennym ulubieńcu :)
      Właściwie to nawet nie mam nic podobnego do niego w swoim zbiorku, jedyny jest ;))

      Usuń
  5. piękny kolor ale podziwiam u kogoś, na moich dłoniach nie wygląda najlepiej :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zobacz, a ja myślałam, że będzie pasował każdemu :(
      Wielka szkoda ...

      Usuń
  6. Piękny kolor!!! Zastanawiałam się nad jego kupnem ale jakoś nie byłam do końca przekonana ale jak obejrzałam Twoje zdjęcia to wyskubię te "parę" złociszy i kupię.... Ach jak ja chciałabym umieć tak starannie malować paznokcie i umieć dbać o skórki... a nikt nie chce mnie przyjąć na staż ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie, ten kolor jest wart każdej wydanej na niego złotówki :))
      Na staż nie mam możliwości przyjąć, ale polecam trenować,trenować i trenować, bo "trening czyni mistrza" ;)
      Sama to robię od kilku lat, do mistrza brakuje mi wiele, ale wydaje mi się, że robię postępy ...

      Usuń
    2. mam, mam przed chwilką zakupiłam!!!!! :P

      Usuń
    3. To życzę radości z posiadania i noszenia :)
      A to gwarantowane :))

      Usuń
  7. Piękny i elegancki kolor. Ja u siebie takich nie lubię, bo za blada i różowa jestem, ale u Ciebie patrzę, patrzę i napatrzeć się nie mogę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Jest niesamowity i napiszę nieskromnie, że ja też nie mogę się napatrzeć ;))

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. I nosi się go równie przyjemnie, jak nie bardziej :)

      Usuń
  9. aa, muszę go mieć, idealny kolor na jesień dla mnie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, ja bez niego nie wyobrażam już sobie jesieni ;))
      Raczej nie będziesz żałować zakupu :))

      Usuń
  10. kolor jest piękny. sama się w ten lakier niedawno zaopatrzyłam, więc nic tylko go używać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobra decyzja, nie będziesz żałować :)
      Życzę przyjemnego używania ;))

      Usuń
  11. Podobny kolorek mam z Golden Rose;) Bardzo fajnie wpisuję się w jesienne trendy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, jesienią, bez niego lub mu podobnych, ani rusz :))

      Usuń
  12. Mam i kocham Wicked podobnie jak A List, Bordeaux, Bahama Mama i Smokin Hot :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SH chodzi już za mną od dawna ;))
      Muszę spojrzeć na AL i B, bo ich nie mam ;)
      Wicked jest bezblędne :))

      Usuń