czwartek, 12 września 2013

Piaszczyście ... Kiko, 641 Strawberry Pink



Chyba jeszcze publicznie nie przyznałam się do swojej słabości do piaskowych wykończeń. Nie ma sensu dłużej kryć się z faktem, że bardzo lubię czuć na swoich paznokciach „betonową chropowatość”. A kiedy jeszcze mieni się ona sporą ilością błyszczących drobinek - przepadam z kretesem.

Dlatego nie powinno nikogo dziwić, że moim letnim ulubieńcem w tej kategorii jest Kiko, 641 Strawberry Pink z serii Sugar Mat
To mój niekwestionowany faworyt, zarówno pod względem odcienia, efektu blink-blink, jak i tekstury.






Zachwyca mnie kolorem, bo to uroczy, letni, koralowy róż.

Zachwyca mnie błyskotkami, bo napakowany jest złotymi drobinkami, które szczególnie pięknie połyskują w słońcu.

Zachwyca mnie wreszcie wykończeniem- surowym, szorstkim, chropowatym, ale nie uciążliwym w użytkowaniu.

Łącząc to wszystko w jedno, mamy idealny lakier piaskowy.

Warto wspomnieć, że jego konsystencja, choć gęstawa, nie utrudnia nakładania, a wysychanie jest na tyle szybkie, że nie zdążymy zatęsknić za topem wysuszającym, który i tak popsułby cały efekt cukrowo-piaskowy.

Jedna grubsza warstwa zapewnia przyzwoity wygląd, jednak mnie- zdeklarowanej fance podwójnych pociągnięć- w pełni zadowoliły dwie, cienkie. 
Wydaje mi się, że zdjęcia nie do końca oddają jego urodę, w rzeczywistości kolor jest bardziej żywy i nasycony.













Od użytkowej strony patrząc, zdecydowanie przydałyby się ze 2-3 metalowe kuleczki wewnątrz buteleczki, które - przy formule tego lakieru - ułatwiłyby wymieszanie całości przed nałożeniem. I oczywiście nie pogardziłabym jakimś szybkim patentem na bezproblemowe zmywanie tej cukrowej posypki.

Jestem jednak w stanie wybaczyć mu te drobiazgi, bo to mój idealny lakier piaskowy na lato.


Lubicie takie piaskowe wykończenia?

11 komentarzy:

  1. Śliczny jest! Kolor naprawdę urokliwy i mogłabym mieć też taki w zwykłej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, bezcukrowy też byłby piękny ;)

      Usuń
  2. Ja tez jestem zdeklarowaną miłośniczką piasków :) Uważam, że kiko i p2 maja najlepszą formułę i kolory :) niestety kiko strawberry pink jest dla mnie nie do zdobycia...szukam i szukam i nic :( a bardzo mi na nim zależy bo jest cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiko znam, a P2 niedługo wpadną w moje ręce :) Wtedy będę mieć porównanie.
      A piasków z Barry M czy OPI próbowałaś?

      Usuń
    2. Mam je na wishliście, więc pewnego dnia trafią w moje recę... :DDD a masz jakies piaski OPI, jeśli tak, to chętnie zobaczę recenzję :)

      Usuń
    3. Mam, mam ;)
      Bardzo je lubię i na pewno je pokażę :)

      Usuń
  3. Jest piękny! Zastanawiam się czy nie jest podobny do jednego z piasków Pierre Rene.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, niestety nie mam porównania :)
      Nie miałam nigdy z tą marką do czynienia.
      A Strawberry Pink wysoko podnosi poprzeczkę ;)

      Usuń
    2. Mam ten pierre rene i rzeczywiscie jest podobny, ale jak na pazurkach to już gorzej, wydaje mi sie , ze złote drobinki lepiej widać u kiko...

      Usuń
  4. oczarował mnie ten lakier. Masz świetny kształt paznokci:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Mało kto jest odporny na wdzięki tego lakieru ;)
      P.S. Witam u mnie :)

      Usuń